Artur Kujawiński

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

9 Poznań Maraton

Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Drużyna Szpiku

To już dziewiąta edycja poznańskiego maratonu. Z każdym rokiem bardziej czuć powiem zachodu. Również konkurencja w Polsce nie śpi i to na szczęście korzystnie odbija się na nas - na uczestnikach. Największa konkurencja rozgrywa się między Warszawą a Poznaniem. Jest to zdrowa rywalizacja mierzona głównie frekwencją a dokładniej liczbą osób, które ukończą dany maraton. Aby przyciągnąć jak najwięcej uczestników organizatorzy starają się podnosić poziom, zapraszać czołowych zawodników, oferować atrakcyjne pakiety startowe, zapewniać ciekawe wydarzenia przed maratonem, w trakcie i po maratonie. Jak dokładnie to przebiega trzeba przede wszystkim wystartować w obydwu maratonach i sobie porównać. Jedno jest pewne, oba stoją na wysokim poziomie i oba dbają o nas biegaczy. Nie można też zapominać o innych maratonach jak np. we Wrocławiu czy Krakowie. Obecnie w Polsce rozgrywa się już ponad 20 maratonów, są to te w dużych miastach z potężnymi sponsorami, te mniejsze ze wspaniałym lokalnym klimatem i wreszcie te koleżeńskie z różnych okazji. Jest w czym wybierać. Wracając do Poznania, dla mnie to wyjątkowy maraton ponieważ rozgrywany z moim rodzinnym mieście a także dlatego, że uczestniczę w nim od początku czyli już 9 raz.


Meta maratonu, tutaj każdy zostaje zwycięzcą i maratończykiem. Trzeba jednak pamiętać, że około 7% uczestników nie osiągnie tej linii z różnych powodów (kontuzja lub brak sił)


Maraton to okazja do zawierania nowych znajomości.
Na zdjęciu z szefem francuskiego klubu biegacza Alainem Guenardem...



... i spotkania ze znajomych jak Piotr Bętkowski czy Maciej Gramza,
którzy również podzielają sportową pasję ;-)



W przeddzień maratonu tradycją już jest bieg śniadaniowy. To okazja spotkania się i wymiany ostatnich uwag oraz porad a przede wszystkim przydatne roztruchtanie. W tym roku w ramach biegu śniadaniowego odbył się : Bieg za Rektorem oraz Bieg Onkologiczny. To dobra tendencja przy tej okazji popularyzować słuszne idee i inicjatywy.


Jak zawsze klubowo licznie startujemy w poznańskim maratonie. W tym roku maraton ukończyło 63 Maniaców a wliczając biegnących w biegach towarzyszących w sumie nasz klub reprezentowany był przez ponad 70 osób !!! Jesteśmy naprawdę dużą biegową potęgą ! I zgraną paczką przyjaciół ;-)

Następnego dnia maraton...jednym z moich zadań było przygotowanie i zapewnienie grupy pacemakerów. Więcej o tym tutaj.



Tak prezentowała się cała grupa. To wspaniali ludzie, którzy charytatywnie podjęli wysiłek by pomóc swoim kolegom i koleżankom na trasie w osiągnięciu wymarzonego czasu.


Wysiłek blisko 3000 biegaczy i biegaczek a także rolkarzy i zawodników na wózkach obserwowali Państwo Braun. Henryk Braun to nestor biegów, do dzisiaj jest pełen energii, pogodny a nawet żartobliwy. Aż trudno uwierzyć ale Pan Henryk w tym roku ukończył 96 lat !


Z powodu przygotowań do New York City Marathon nie chcąc przerywać passy ukończenia wszystkich poznańskich maratonów tą edycję postanowiłem pobiec treningowo czyli realizując długie wybieganie. Z chęcią przyłączyłem się do inicjatywy popularyzacji akcji darszpiku aby m.in. włożonym wysiłkiem mieć swój wkład.

Każdy stając na starcie miał cel, marzenie, przesłanie. Każdy miał wiarę i nadzieję, że uda mu się osiągnąć linię mety. Jak odległa i cenna będzie wielu z nich przekona się na około 30-35 kilometrze podczas legendarnej ściany. Wtedy pytają się samych siebie dlaczego biegną, dlaczego to robią i czy długo jeszcze potrwa ich cierpienie. Ale po dotarciu do mety, prysznicu i posiłku zaczną myśleć już o kolejnym maratonie. Debiutanci jeszcze tego nie wiedzą, ja już wiem ponieważ był to mój 33 maraton. Za każdym razem są jednak emocje, adrenalina i ciekawość jak organizm zachowa się na trasie. Dużo zależy od nas samych, od przygotowania, motywacji i dobrze dobranego do możliwości tempa.

Część osób porywa się na ten królewski dystans zaledwie po 3-4 tygodniach biegania. Dla nich cierpienie na trasie będzie szczególnie bolesne, w wielu przypadkach skończy się kontuzją. Część z nich zrezygnuje z dalszego biegania a część po wyleczeniu będzie kontynuować i stanie się to ich pasją. Można tego uniknąć, wystarczy być cierpliwym, poradzić się doświadczonych kolegów, zakupić dobre buty, które zapewniając amortyzację ochronią nasze stawy. Zapewniam, że po przygotowaniach i mam tu na myśli minimum pół roku systematycznego biegania dystans ten pokonamy mając z tego przyjemność i satysfakcję.

A jeszcze bardziej zachęcam by debiut w maratonie rozłożyć na lata. Nacieszyć się bieganiem i przechodzić kolejne etapy startując na 5 i 10 km. W kolejnym roku wydłużając się dochodząc do startów w biegach takich jak 15km i półmaratony. By wreszcie po około roku-półtora jeśli półmaraton nie będzie nam sprawiał trudności wystartować w maratonie jako uwieńczenie naszego dotychczasowego biegania. To tylko streszczenie bo na ten temat napisano już kilka książek ;-)


Maraton uczy pokory i trzeba do tego dystansu podchodzić z rozwagą.


Ostatnie chwile przed startem...krew buzuje, w głowie się kotłuje
a nogi rwą się już do biegu...


Podczas 9 Poznań Maraton odbyła się prezentacja nowego sprzętu monitorującego bieg zawodnika. Zaledwie 16 osób zostało wyposażonych w nowe urządzenie zwane trackerem. Wśród nich także i ja dzięki czemu mój bieg można było obserwować zarówno w internecie jaki na mecie.


I ruszyli... około 2800 osób a w każdym z nich duch walki


Przepiękny widok tłumu biegaczy...


Tak w internecie można było obserwować pozycje zawodników na trasie, ich tempo i czas.


Dawno nie było tylu Kenijczyków na trasie biegu.


Jedna z grup pacemakerów, doskonale radzili sobie na trasie
a dzięki oznaczeniom byli doskonale widoczni na trasie.


Wielokrotny mistrz olimpijski w chodzie Robert Korzeniowski postanowił po zakończeniu kariery przebiec maraton. To właśnie w Poznaniu zadebiutował na tym dystansie. Obok w roli pacemakera Przemysław Walewski. Bardzo dobry czas 2:51 na mecie był nowym doświadczeniem dla mistrza...bo dystans tym razem przebiegł.
(Jak wiadomo specjalizował się w chodzi na 20km i 50km zdobywając złote medale)


Wreszcie ! Zaczarowana bariera 2:15 pękła !
Zwyciężył Kenijczyk Mathew Kosgei z nowym rekordem trasy 2:13:45.


Organizatorzy przygotowali bardzo ciekawy konkurs - na najszybszy finisz w ostatnich 195 metrach maratonu. Nagradzane były 3 osoby a nagrodami były atrakcyjne odtwarzacze mp3.


Nie ukrywam, że traktując ten maraton treningowo liczyłem na szybki finisz dający miejsce w ścisłej czołówce. Zadanie wydawać by się mogło proste dla byłego sprintera ale pamiętać trzeba, że zanim nastąpi finisz trzeba przebiec 42 kilometry a to nawet treningowo jest wyzwanie. W klasyfikacji końcowej zająłem wysokie 5 miejsce osiągając czas 28 sekund taki sam jak zawodnik zajmujący 4 miejsce. Pierwsza trójka osiągnęła takie same czasy - 26 sekund zatem zabrakło 2 sekund. Czułem jednak duży niedosyt ponieważ te dwie sekundy mogłem nadrobić... Zbiegając z mostku na finiszu natknąłem się na innych biegaczy, których musiałem wymijać dokładając dystansu a dodatkowo po zbiegu szerokim łukiem finiszować. Wcześniej zastanawiałem się czy nie poczekać aż droga finiszu będzie całkowicie wolna ale nadbiegający kolejni biegacze sprawili, że porzuciłem ten pomysł. Z finiszu w sumie byłem zadowolony ponieważ obawiałem się skurczów a nic takiego nie nastąpiło.


Dobry sprint cały czas drzemie we mnie i jeszcze w przyszłości się przyda ;-)


Moment przekraczania mety gdy medal zawisa na szyi są magiczne.



Po mocnym finiszu kilka słów na temat uczestnictwa w Drużynie Szpiku.


Piękna dekoracja i okazałe puchary. Aż trzech Kenijczyków pobiegło szybciej niż dotychczasowy rekord trasy ! Padł również rekord frekwencji 2608 osób na mecie ;-)

1. Mathew Kosgei (Kenia) 2:13.45
2. Julio Kilimo (Kenia) 2:14.02
3. John Mutai (Kenia) 2:14.18


Podczas Poznań Maraton odbywają się także nasze klubowe mistrzostwa w maratonie. Jako Prezesnagradzam najlepszych z klubu.
Dla nas to zaszczyt móc być dekorowanym na tym samym podium co zwycięzcy.


I już po maratonie ;-)


Piękne medale upamiętniające 90 rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego.


Drużyna Szpiku - ludzie, którzy wsparli szczytny cel i swoim wysiłkiem
podczas maratonu duchem wspomagali tych dla których życiowy maraton
jest znacznie trudniejszy.


Na koniec dnia miałem przyjemność spotkać wspaniałych ludzi, wspólna kolacja, rozmowy o sporcie i nie tylko. Od lewej z aktorką Katarzyną Bujakiewicz (dwa tygodnie wcześniej w Berlinie ukończyła swój pierwszy maraton), z Marcinem Urbasiem - znakomitym sprinterem, jednym z trzech białych ludzi w historii lekkiej atletyki, którzy na 200 m złamali 20 sekund. Oraz z Piotrem Reissem i jego żoną - kapitanem klubu LECH POZNAŃ ;-)
























Zdjęcia:
- Tadeusz Kujawiński
- Michał Walczewski (portal maratonypolskie.pl)
- Dorota Świderska (portal maratonczyk.pl)
- Beata Krystkowiak
- Bernadeta Lipińska
- Przemysław Siebert
- portal fotomaraton.pl

15.10.2008

 
Partnerzy
mpgray
Polecam
fformy

decathlon
Imprezy sportowe:

barcelona2010
Uzyskane kwalifikacje:

UTMB220

sparta220