Drużyna Szpiku
To już dziewiąta edycja poznańskiego maratonu. Z każdym rokiem bardziej czuć powiem zachodu. Również konkurencja w Polsce nie śpi i to na szczęście korzystnie odbija się na nas - na uczestnikach. Największa konkurencja rozgrywa się między Warszawą a Poznaniem. Jest to zdrowa rywalizacja mierzona głównie frekwencją a dokładniej liczbą osób, które ukończą dany maraton. Aby przyciągnąć jak najwięcej uczestników organizatorzy starają się podnosić poziom, zapraszać czołowych zawodników, oferować atrakcyjne pakiety startowe, zapewniać ciekawe wydarzenia przed maratonem, w trakcie i po maratonie. Jak dokładnie to przebiega trzeba przede wszystkim wystartować w obydwu maratonach i sobie porównać. Jedno jest pewne, oba stoją na wysokim poziomie i oba dbają o nas biegaczy. Nie można też zapominać o innych maratonach jak np. we Wrocławiu czy Krakowie. Obecnie w Polsce rozgrywa się już ponad 20 maratonów, są to te w dużych miastach z potężnymi sponsorami, te mniejsze ze wspaniałym lokalnym klimatem i wreszcie te koleżeńskie z różnych okazji. Jest w czym wybierać. Wracając do Poznania, dla mnie to wyjątkowy maraton ponieważ rozgrywany z moim rodzinnym mieście a także dlatego, że uczestniczę w nim od początku czyli już 9 raz.
Meta maratonu, tutaj każdy zostaje zwycięzcą i maratończykiem. Trzeba jednak pamiętać, że około 7% uczestników nie osiągnie tej linii z różnych powodów (kontuzja lub brak sił)

Maraton to okazja do zawierania nowych znajomości.
Na zdjęciu z szefem francuskiego klubu biegacza Alainem Guenardem...
... i spotkania ze znajomych jak Piotr Bętkowski czy Maciej Gramza,
którzy również podzielają sportową pasję ;-)
którzy również podzielają sportową pasję ;-)

W przeddzień maratonu tradycją już jest bieg śniadaniowy. To okazja spotkania się i wymiany ostatnich uwag oraz porad a przede wszystkim przydatne roztruchtanie. W tym roku w ramach biegu śniadaniowego odbył się : Bieg za Rektorem oraz Bieg Onkologiczny. To dobra tendencja przy tej okazji popularyzować słuszne idee i inicjatywy.

Jak zawsze klubowo licznie startujemy w poznańskim maratonie. W tym roku maraton ukończyło 63 Maniaców a wliczając biegnących w biegach towarzyszących w sumie nasz klub reprezentowany był przez ponad 70 osób !!! Jesteśmy naprawdę dużą biegową potęgą ! I zgraną paczką przyjaciół ;-)
Następnego dnia maraton...jednym z moich zadań było przygotowanie i zapewnienie grupy pacemakerów. Więcej o tym tutaj.


Tak prezentowała się cała grupa. To wspaniali ludzie, którzy charytatywnie podjęli wysiłek by pomóc swoim kolegom i koleżankom na trasie w osiągnięciu wymarzonego czasu.

Wysiłek blisko 3000 biegaczy i biegaczek a także rolkarzy i zawodników na wózkach obserwowali Państwo Braun. Henryk Braun to nestor biegów, do dzisiaj jest pełen energii, pogodny a nawet żartobliwy. Aż trudno uwierzyć ale Pan Henryk w tym roku ukończył 96 lat !
Z powodu przygotowań do New York City Marathon nie chcąc przerywać passy ukończenia wszystkich poznańskich maratonów tą edycję postanowiłem pobiec treningowo czyli realizując długie wybieganie. Z chęcią przyłączyłem się do inicjatywy popularyzacji akcji darszpiku aby m.in. włożonym wysiłkiem mieć swój wkład. Każdy stając na starcie miał cel, marzenie, przesłanie. Każdy miał wiarę i nadzieję, że uda mu się osiągnąć linię mety. Jak odległa i cenna będzie wielu z nich przekona się na około 30-35 kilometrze podczas legendarnej ściany. Wtedy pytają się samych siebie dlaczego biegną, dlaczego to robią i czy długo jeszcze potrwa ich cierpienie. Ale po dotarciu do mety, prysznicu i posiłku zaczną myśleć już o kolejnym maratonie. Debiutanci jeszcze tego nie wiedzą, ja już wiem ponieważ był to mój 33 maraton. Za każdym razem są jednak emocje, adrenalina i ciekawość jak organizm zachowa się na trasie. Dużo zależy od nas samych, od przygotowania, motywacji i dobrze dobranego do możliwości tempa.

Część osób porywa się na ten królewski dystans zaledwie po 3-4 tygodniach biegania. Dla nich cierpienie na trasie będzie szczególnie bolesne, w wielu przypadkach skończy się kontuzją. Część z nich zrezygnuje z dalszego biegania a część po wyleczeniu będzie kontynuować i stanie się to ich pasją. Można tego uniknąć, wystarczy być cierpliwym, poradzić się doświadczonych kolegów, zakupić dobre buty, które zapewniając amortyzację ochronią nasze stawy. Zapewniam, że po przygotowaniach i mam tu na myśli minimum pół roku systematycznego biegania dystans ten pokonamy mając z tego przyjemność i satysfakcję.
A jeszcze bardziej zachęcam by debiut w maratonie rozłożyć na lata. Nacieszyć się bieganiem i przechodzić kolejne etapy startując na 5 i 10 km. W kolejnym roku wydłużając się dochodząc do startów w biegach takich jak 15km i półmaratony. By wreszcie po około roku-półtora jeśli półmaraton nie będzie nam sprawiał trudności wystartować w maratonie jako uwieńczenie naszego dotychczasowego biegania. To tylko streszczenie bo na ten temat napisano już kilka książek ;-)
Maraton uczy pokory i trzeba do tego dystansu podchodzić z rozwagą.

Ostatnie chwile przed startem...krew buzuje, w głowie się kotłuje
a nogi rwą się już do biegu...
a nogi rwą się już do biegu...
Podczas 9 Poznań Maraton odbyła się prezentacja nowego sprzętu monitorującego bieg zawodnika. Zaledwie 16 osób zostało wyposażonych w nowe urządzenie zwane trackerem. Wśród nich także i ja dzięki czemu mój bieg można było obserwować zarówno w internecie jaki na mecie.

I ruszyli... około 2800 osób a w każdym z nich duch walki

Przepiękny widok tłumu biegaczy...
Tak w internecie można było obserwować pozycje zawodników na trasie, ich tempo i czas.

Dawno nie było tylu Kenijczyków na trasie biegu.

Jedna z grup pacemakerów, doskonale radzili sobie na trasie
a dzięki oznaczeniom byli doskonale widoczni na trasie.
a dzięki oznaczeniom byli doskonale widoczni na trasie.

Wielokrotny mistrz olimpijski w chodzie Robert Korzeniowski postanowił po zakończeniu kariery przebiec maraton. To właśnie w Poznaniu zadebiutował na tym dystansie. Obok w roli pacemakera Przemysław Walewski. Bardzo dobry czas 2:51 na mecie był nowym doświadczeniem dla mistrza...bo dystans tym razem przebiegł.
(Jak wiadomo specjalizował się w chodzi na 20km i 50km zdobywając złote medale)
(Jak wiadomo specjalizował się w chodzi na 20km i 50km zdobywając złote medale)

Wreszcie ! Zaczarowana bariera 2:15 pękła !
Zwyciężył Kenijczyk Mathew Kosgei z nowym rekordem trasy 2:13:45.
Zwyciężył Kenijczyk Mathew Kosgei z nowym rekordem trasy 2:13:45.

Organizatorzy przygotowali bardzo ciekawy konkurs - na najszybszy finisz w ostatnich 195 metrach maratonu. Nagradzane były 3 osoby a nagrodami były atrakcyjne odtwarzacze mp3.

Nie ukrywam, że traktując ten maraton treningowo liczyłem na szybki finisz dający miejsce w ścisłej czołówce. Zadanie wydawać by się mogło proste dla byłego sprintera ale pamiętać trzeba, że zanim nastąpi finisz trzeba przebiec 42 kilometry a to nawet treningowo jest wyzwanie. W klasyfikacji końcowej zająłem wysokie 5 miejsce osiągając czas 28 sekund taki sam jak zawodnik zajmujący 4 miejsce. Pierwsza trójka osiągnęła takie same czasy - 26 sekund zatem zabrakło 2 sekund. Czułem jednak duży niedosyt ponieważ te dwie sekundy mogłem nadrobić... Zbiegając z mostku na finiszu natknąłem się na innych biegaczy, których musiałem wymijać dokładając dystansu a dodatkowo po zbiegu szerokim łukiem finiszować. Wcześniej zastanawiałem się czy nie poczekać aż droga finiszu będzie całkowicie wolna ale nadbiegający kolejni biegacze sprawili, że porzuciłem ten pomysł. Z finiszu w sumie byłem zadowolony ponieważ obawiałem się skurczów a nic takiego nie nastąpiło.
Dobry sprint cały czas drzemie we mnie i jeszcze w przyszłości się przyda ;-)

Dobry sprint cały czas drzemie we mnie i jeszcze w przyszłości się przyda ;-)

Moment przekraczania mety gdy medal zawisa na szyi są magiczne.

Po mocnym finiszu kilka słów na temat uczestnictwa w Drużynie Szpiku.

Piękna dekoracja i okazałe puchary. Aż trzech Kenijczyków pobiegło szybciej niż dotychczasowy rekord trasy ! Padł również rekord frekwencji 2608 osób na mecie ;-)
1. Mathew Kosgei (Kenia) 2:13.45
2. Julio Kilimo (Kenia) 2:14.02
3. John Mutai (Kenia) 2:14.18
1. Mathew Kosgei (Kenia) 2:13.45
2. Julio Kilimo (Kenia) 2:14.02
3. John Mutai (Kenia) 2:14.18

Podczas Poznań Maraton odbywają się także nasze klubowe mistrzostwa w maratonie. Jako Prezesnagradzam najlepszych z klubu.
Dla nas to zaszczyt móc być dekorowanym na tym samym podium co zwycięzcy.
Dla nas to zaszczyt móc być dekorowanym na tym samym podium co zwycięzcy.

I już po maratonie ;-)

Piękne medale upamiętniające 90 rocznicę wybuchu Powstania Wielkopolskiego.

Drużyna Szpiku - ludzie, którzy wsparli szczytny cel i swoim wysiłkiem
podczas maratonu duchem wspomagali tych dla których życiowy maraton
jest znacznie trudniejszy.
podczas maratonu duchem wspomagali tych dla których życiowy maraton
jest znacznie trudniejszy.

Na koniec dnia miałem przyjemność spotkać wspaniałych ludzi, wspólna kolacja, rozmowy o sporcie i nie tylko. Od lewej z aktorką Katarzyną Bujakiewicz (dwa tygodnie wcześniej w Berlinie ukończyła swój pierwszy maraton), z Marcinem Urbasiem - znakomitym sprinterem, jednym z trzech białych ludzi w historii lekkiej atletyki, którzy na 200 m złamali 20 sekund. Oraz z Piotrem Reissem i jego żoną - kapitanem klubu LECH POZNAŃ ;-)

Zdjęcia:
- Tadeusz Kujawiński
- Michał Walczewski (portal maratonypolskie.pl)
- Dorota Świderska (portal maratonczyk.pl)
- Beata Krystkowiak
- Bernadeta Lipińska
- Przemysław Siebert
- portal fotomaraton.pl
15.10.2008
| < Poprzednia | Następna > |
|---|



































