Artur Kujawiński

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Imperial College Cross Country - Hyde Park Relays w Londynie

Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Imperial College Cross Country - Hyde Park Relays w Londynie

Londyn - to sportowo moje ukochane miasto. To tutaj odbywa się prestiżowy London Marathon, w którym miałem przyjemność w 2000 roku uczestniczyć.
Nigdzie w Europie nie widziałem tylu biegających ludzi czy to w parkach czy na ulicach. 10 lutego brałem udział w jubileuszowej edycji 60th Hyde Park Relays. Mimo, że to sztafety uniwersyteckie to poziom jest iście mistrzowski. Miejsce na podium zajmują drużyny, gdzie zawodnicy biegają < 3min/km !!! Wielu z zawodników można potem podziwiać na europejskich arenach sportowych. Dla nas celem było pobiegnięcie na miarę swoich życiówek i zajęcie miejsca pierwszej 20-ce oraz jak najwyższego w kategorii sztafet zagranicznych. Plan został wykonany. Na 94 męskie sztafety uplasowaliśmy się na wysokim 17 miejscu a wśród sztafet zagranicznych bardzo satysfakcjonujące 5 miejsce ! Byłem bardzo zadowolony ze startu drużynowego i mojego indywidualnego. Mimo zmęczonych od zwiedzania nóg i przeciskania się między spacerowiczami pobiegłem po 3:39/km co oznaczało bieg na poziomie rekordu życiowego. W sztafecie sześcioosobowej każdy z zawodników miał do przebiegnięcia dystans 5,164 km.
Tak wyglądała nasza sztafeta:

Poznan University Economics
22 Slawomi Marszalekr 18.08
18 Piotr Dukala 17.21
16 Maciej Latkowski 18.27
16 Artur Kujawinski 18.53
17 Michul Rubaszewski 19.03
17 Radoslaw Rusin 20.02
_____
111.54



Nasza ekipa: dwie sztafety męskie i jedna żeńska. Takie wyjazdy zaszczepiają pasję biegania. 10 lat temu właśnie Londyn był pierwszym moim zagranicznym miastem do którego pojechałem w związku z bieganiem. Dlatego mam do Londynu tak duży sentyment.



Start biegu, na pierwszej zmianie zawsze stają najlepsi. Wtedy są największe emocje i oczekiwanie na jakich miejscach poszczególne drużyny uplasują się po pierwszej pętli.


Kultowe miejsce z pocztówek - Picadily Circus. Charakterystyczny punkt Londynu.



W Londynie ostatni raz byłem 6 lat temu, dlatego mając teraz więcej czasu skupiłem się by zwiedzić go jeszcze raz, na spokojnie, z aparatem. Poznać jego najpiękniejsze oblicza.




Na London Bridge mogę wpatrywać się godzinami. Wreszcie miałem okazję by ze spokojem usiąść na ławeczce, zjeść kanapkę i popijając sokiem cieszyć oczy jednym z moich ulubionych widoków ;-)









W ostatnich latach powstało wiele futurystycznie wyglądających biurowców.



Wspominanie pamiętnego finiszu na The Mall przed Buckingham Palace
Flora London Marathon w 2000 na zawsze pozostanie w pamięci dzięki niezwykłej przygodzie ;-)



Piękne zabytki Londynu...




London Eye - niezwykły punkt widokowy na cały Londyn. Piękne widoki w dzień i w nocy...



Spacer nad Tamizą...


Big Ben - zawsze przyciąga turystów


British Museum - wg mnie najlepsze muzeum w Londynie, jak się okazało jedno z największych na świecie.



Po intensywnym zwiedzaniu trzeba coś zjeść ;-)










Akurat w czasie pobytu rozpoczynał się chiński nowy rok. Parady i świętowanie na ulicach. Przez chwilę można było poczuć się jak w Chinach ;-)

Zdjęcia panoramiczne:



London Bridge - w ten most mogę wpatrywać się godzinami.
Teraz miałem dużo czasu by zrobić zdjęcia, które będą piękną pamiątką z tego miejsca.



Picadily Circus - "rondo" bardzo charakterystyczny punkt w Londynie



Początek China Town - fascynujące dekoracje, orientalny klimat.
Bardzo lubiłem spacerować uliczkami chińskiej dzielnicy.

25.02.2008

 

TV - Program "Rozgrzewka"

Partnerzy
mpgray
Polecam
fformy

decathlon
Imprezy sportowe:

barcelona2010
Uzyskane kwalifikacje:

UTMB220

sparta220