I Półmaraton Poznański - 6 kwietnia 2008
W 1 Półmaratonie Poznańskim rozegranym 6 kwietnia 2008 linię mety osiągnęło 1060 uczestników. Wśród nich byłem również i ja. Plan - pobić rekord życiowy.

Dopiero dwa kilometry za nami, most Rocha i kontrola tempa. Dosyć mocne po około 3:40/km. Ale już za Starym Rynkiem będziemy praktycznie biec w innym składzie.

Zaledwie 5 kilometrów dalej na słynnej Warszawskiej praktycznie każdy walczy już sam. Blisko 2,5 kilometrowy podbieg mimo, że łagodny to swoją długością daje się we znaki.

Kiedy my biliśmy między 16 a 17 kilometrem zwycięzca dobiegał już do mety...

Ku zdziwieniu kibiców i oficjeli zgromadzonych na mecie, zwycięzca pobiegł dalej... ;-)

Dyrektor J. Rajewski pozostał z medalem, ta niecodzienna sytuacja wywołała sympatyczne uśmiechy. Może półmaraton był dla niego za krótkim dystansem? ;-)

Zwycięzcą okazał się Kenijczyk Nathan Soimo z czasem 1:05:58

Piękne medale z herbem mojego rodzinnego miasta Poznania
Droga do mety...








Na mecie zawsze wierni kibice czyli rodzice i brat.
Ojciec jak zawsze uważnie słucha moich relacji z trasy.
Najważniejsze zawsze jest zdrowie.

Za mną panorama miejsca gdzie trenuję czyli przepiękny tor regatowy Malta.

Z moim kolegą Tomaszem Peisertem towarzyszem na treningach i biegowych trasach. Wreszcie pobiegł równo i taktycznie co zaowocowało nową bardzo dobrą życiówką i wysokim 26 miejscem w klasyfikacji generalnej mężczyzn.
GRATULACJE ;-)

Dopiero dwa kilometry za nami, most Rocha i kontrola tempa. Dosyć mocne po około 3:40/km. Ale już za Starym Rynkiem będziemy praktycznie biec w innym składzie.

Zaledwie 5 kilometrów dalej na słynnej Warszawskiej praktycznie każdy walczy już sam. Blisko 2,5 kilometrowy podbieg mimo, że łagodny to swoją długością daje się we znaki.

Kiedy my biliśmy między 16 a 17 kilometrem zwycięzca dobiegał już do mety...

Ku zdziwieniu kibiców i oficjeli zgromadzonych na mecie, zwycięzca pobiegł dalej... ;-)

Dyrektor J. Rajewski pozostał z medalem, ta niecodzienna sytuacja wywołała sympatyczne uśmiechy. Może półmaraton był dla niego za krótkim dystansem? ;-)

Zwycięzcą okazał się Kenijczyk Nathan Soimo z czasem 1:05:58

Piękne medale z herbem mojego rodzinnego miasta Poznania
Droga do mety...








Na mecie zawsze wierni kibice czyli rodzice i brat.
Ojciec jak zawsze uważnie słucha moich relacji z trasy.
Najważniejsze zawsze jest zdrowie.

Za mną panorama miejsca gdzie trenuję czyli przepiękny tor regatowy Malta.

Z moim kolegą Tomaszem Peisertem towarzyszem na treningach i biegowych trasach. Wreszcie pobiegł równo i taktycznie co zaowocowało nową bardzo dobrą życiówką i wysokim 26 miejscem w klasyfikacji generalnej mężczyzn.
GRATULACJE ;-)
Podziękowania dla autorów zdjęć:
- Grzegorza Kujawińskiego (mojego brata) ;-)
- Doroty Świderskiej (portal maratonczyk.pl)
- Grzegorza Kujawińskiego (mojego brata) ;-)
- Doroty Świderskiej (portal maratonczyk.pl)
31.03.2008
| < Poprzednia | Następna > |
|---|



















