Artur Kujawiński

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Drużyna "Gazety" w 10 Poznań Maraton

gazetadruzRuszyła akcja biegniemy jubileuszowy 10 Poznań Maraton ! Inicjatorem jest Gazeta Wyborcza. Aby udowodnić, że każdy może przygotować się do tegorocznego maratonu poznańskiego, wystartować i ukończyć go, jedenastoosobowa drużyna z poznańskiej redakcji "Gazety" postanowiła na własnym przykładzie pokazać, że to możliwe. To ostatni dzwonek by podjąć tą decyzję ponieważ do maratonu, który odbędzie się 11 października 2009 pozostało 100 dni ! Zmagania śmiałków można śledzić na specjalnie utworzonym blogu www.poznanbiega.blox.pl . Miło mi przekazać wiadomość, że zostałem trenerem drużyny "Gazety" co jest zarówno dużym wyzwaniem jak i odpowiedzialnością. Trzymajmy kciuki za wytrwałość śmiałków a więcej o projekcie możecie przeczytać. Fot. Tomasz Kamiński



gwbann



"Gazeta" Poznań
Tekst: Aleksandra Przybylska
www.gazeta.pl

Biegniemy maraton! Zacznij trenować od dziśW październiku 10. poznański maraton. Taki jubileusz nie trafia się co dzień. Zamarzyło nam się więc w "Gazecie" 10 tys. biegaczy na starcie tej imprezyAle nie chcemy tylko apelować o udział w maratonie. Postanowiliśmy wziąć sprawy we własne ręce, a raczej... nogi. I sami też pobiegniemy!Pomysł jest oczywiście z gatunku szalonych, bo gdy czytacie Państwo dziś przy śniadaniu sobotnio-niedzielną "Gazetę", do maratonu zostało zaledwie 120 dni. To naprawdę niedużo, zwłaszcza gdy ktoś wcześniej nie biegał. Jednak już rok temu Wojtkowi Staszewskiemu z "Gazety" udało się w 13 tygodni przygotować na maraton w Poznaniu osoby, które wcześniej biegi też oglądały raczej w telewizorze. My mamy tygodni 16. I motywację, której tylko pozazdrościć: chcemy Państwa od tych telewizorów odciągnąć.Marzy nam się, by jak najwięcej osób nuciło sobie pod nosem przebój zespołu Wilki - "Lecę, bo chcę". I byśmy naprawdę w 10. miesiącu roku spotkali się w liczbie 10 tys. na starcie 10. poznańskiego maratonu.Będziemy do tego namawiać całą naszą drużyną, w której jest... A właśnie, że nie! Wcale nie 10, ale aż 11 śmiałków. Mimo tej odwagi (a może brawury), jesteśmy całkiem normalni. Jak każdy: za długo siedzimy w pracy i za bardzo się w niej denerwujemy, odżywiamy się fatalnie, pijemy za dużo kawy, niektórzy z nas nie stronią od papierosów, napojów alkoholowych, imprez kończących się o świcie. Najstarszy zawodnik naszej drużyny ma 51 lat, najmłodszy 19 (i już jeden maraton na koncie). Najcięższy waży 102 kg. Członkom naszej drużyny zdarzały się w przeszłości kontuzje. Oby tylko nie dały o sobie znać podczas treningów.Po co to wszystko piszę? Żeby przekonać Państwa, że ten jeden raz w życiu każdy z nas może zmierzyć się z maratonem, choć to aż 42,2 km. Radości na mecie nie da się porównać z niczym. Człowiek naprawdę czuje się, jakby frunął.Oczywiście z motyką na słońce nie porywamy się bez profesjonalnej pomocy. W przygotowaniach pomaga nam trener Artur Kujawiński, założyciel i szef Klubu Biegacza Maniac - jednego z największych w Polsce klubów biegackich. Swoją radą wesprze też wszystkich chętnych, którzy będą chcieli towarzyszyć nam w bieganiu.Ruszył już bowiem nasz biegacki blog - www.poznanbiega.blox.pl. To tam pojawią się nasze tygodniowe plany treningowe. To tam każdy z nas będzie pisał, jak bardzo podczas biegania pokochał pracę za biurkiem. To tam będziemy się wymieniali uwagami z trenerem. Blog ma być przede wszystkim takim miejscem, w którym każdy chętny do zmierzenia się z maratonem znajdzie w naszej drużynie swój odpowiednik. A wtedy droga do sukcesu już prosta: garściami można czerpać z naszych treningowych planów.To jak będzie? Skończyli już Państwo czytać "Gazetę" przy sobotnim śniadaniu? W takim razie trochę przerwy na trawienie i zakładamy buty. A 11 października widzimy się na starcie 10. poznańskiego maratonu.Drużyna "Gazety" szykuje się na maratonGdyby był jeszcze ktoś, mielibyśmy Parszywą Dwunastkę - roześmiał się Artur Kujawiński, nasz trener, podczas pierwszego spotkania z "gazetowymi" biegaczami. Też się roześmialiśmy, ale jakoś tak niepewnie. Może to przez deszcz za oknem. A może dlatego, że - chyba w przeciwieństwie do trenera - wiedzieliśmy już, jaki ciężar wziął sobie tym razem nie na nogi, a na barki.Ciężar ten bardziej od Parszywej Dwunastki (której paru członków zginęło w akcji) przypomina chyba tolkienowską Drużynę Pierścienia. Choć jej członkowie musieli się żegnać z niełatwym zadaniem w różnych okolicznościach, to wielu udało się powrócić w wielkim stylu, by wspólnie wygrać. Czy - mimo czyhających na nas przeciwności, mimo zwątpienia i bólu - uda nam się wspólnie spotkać na mecie maratonu? Czas pokaże.Dziś wiemy jedno: jest nas 11. Jedenastka szaleńców z „Gazety”, którzy chcą pokonać (podkreślamy: pokonać, niekoniecznie przebiec!) 10 poznański maraton, który już w październiku. Już?! – zapyta ktoś. Ano, już – odpowiemy zdecydowanie.Treningi zaczynamy w najbliższy poniedziałek. A to oznacza, że do maratonu zostało nam zaledwie 16 tygodni. To mało, zwłaszcza gdy ktoś wcześniej wcale nie biegał (a są i tacy zawodnicy w naszej drużynie). Ale ponieważ nie ma rzeczy niemożliwych, wierzymy, że nam się uda.I chcemy zachęcić Państwa naszym przykładem. Pamiętacie tę scenę, gdy cały stadion wrzeszczy „Run, Forrest! Run!”? I potem Toma Hanksa, który z długaśną brodą wciąż biegnie i biegnie przed siebie: jedna miejscowość, druga, jeden stan, drugi, trzeci. Po co tak biegnie? Sam nie wie. Ale ciągną za nim tłumy. Marzy nam się, że i za naszym przykładem pójdą ci, którzy chcą pokonać po raz pierwszy maratoński dystans – 42,2 km w poznańskim limicie czasu wynoszącym sześć godzin.A żeby chciało się Państwu pobiec naszym śladem, lada dzień treningowe plany poszczególnych członków drużyny będą dostępne na specjalnym blogu – www.poznanbiega.blox.pl.Dlaczego to takie ważne? Bo - poza postrzelonym pomysłem – jesteśmy zupełnie normalni. Co dzień na nic nie mamy już czasu, niektórzy z nas palą dużo papierosów albo nie uciekają przed dobrym drinkiem. Odżywiamy się fatalnie, pijemy za dużo kawy, ruchu mamy na co dzień tyle, co kot napłakał. Mało śpimy i – chyba jak każdy – mamy stresującą pracę. A w przeszłości zdarzało nam się łamać palce u nóg i zaliczać inne kontuzje, co wcale nie wyklucza biegania. Najmłodszy zawodnik naszej drużyny ma zaledwie 19 lat (i już jeden maraton na koncie), najstarszy ma lat 51, najcięższy zaś waży 102 kg (i kilka razy w tygodniu biega!).Każdy, kto chciałby spróbować swoich sił, potrenować przed maratonem, znajdzie więc na blogu www.poznanbiega.blox.pl swój odpowiednik. I spokojnie może się kierować jego/ jej planami treningowymi. Na tym bardzo nam zależy i serdecznie do tego Państwa namawiamy. A przy okazji można też sprawdzić uwagi i rady naszego trenera (który dla biegających Czytelników „Gazety” będzie także od czasu do czasu dyżurował pod telefonem w redakcji) oraz poczytać nasze utyskiwania na własną głupotę za to porywanie się z motyką na słońce.Ale czy choć raz w życiu nie warto się porwać? Chyba jednak warto. Liczymy więc na to, że pobiegną Państwo naszym śladem nie tylko w wirtualnej przestrzeni. I że na starcie maratonu w październiku spotkamy się w jak najliczniejszym gronie. 10 tys. biegaczy?! Pamiętajcie: nie ma rzeczy niemożliwych!
 

TV - Program "Rozgrzewka"

Partnerzy
mpgray
Polecam
fformy

decathlon
Imprezy sportowe:

barcelona2010
Uzyskane kwalifikacje:

UTMB220

sparta220