Enea Cup Bydgoszcz. Rzadko zdarza się możliwość obejrzenia światowych gwiazd na żywo w Polsce. Dlatego nie mogłem przepuścić takiej okazji... Stadion Miejski w Bydgoszczy na którym w 2008 odbywały się Mistrzostwa Świata Juniorów w lekkiej atletyce zrobi wrażenie na każdym kibicu la. Trzeba przyznać, że obiekt prezentuje się wspaniale i ma warunki na organizowanie imprez rangi mistrzowskiej a także mitingi światowego formatu...Jednak do pełni szczęścia potrzeba kibiców, których tutaj jeszcze tym razem zabrakło... Obecnie nie jest łatwo zapełnić tutejsze 20 tys. krzesełek ale tego typu imprezy to kolejny element układanki, która kiedyś ułoży się w piękny i kolorowy obraz o którym marzymy. Obraz przedstawiający tłumy polskich kibiców , polskich mistrzów i mitingi wielkiego formatu.
Enea Cup Bydgoszcz


Obecnie nie jest łatwo zapełnić tutejsze 20 tys. krzesełek ale tego typu imprezy to kolejny element układanki, która kiedyś ułoży się w piękny i kolorowy obraz o którym marzymy. Obraz przedstawiający tłumy polskich kibiców , polskich mistrzów i mitingi wielkiego formatu.

Jak wielu kibiców przyjechałem zobaczyć zaproszone gwiazdy. Zobaczyć je na ekranie a na żywo to zupełnie inne przeżycie, przez te czasami kilka sekund można choć trochę przybliżyć sobie sylwetkę danego sportowca.

Kim Collins - Mistrz Świata z 2003 roku na 100m (rek. żyć - 9:98)
Nie było łatwo namówić go na zdjęcie, właśnie rozpoczynał rozgrzewkę ale w luźniejszej chwili udało się uwiecznić spotkanie na zdjęciu. Nie wiadomo czy próbował się skoncentrować przed biegiem czy też jest osobą skrytą i mało otwartą dla ludzi...chyba to drugie gdyż po biegu pozostawił oczekujących kibiców bez wspólnych zdjęć i autografów...

Felix Sanchez, żywa legenda i gwiazda konkurencji 400m ppł. Mistrz Olimpijski z Aten oraz dwukrotny mistrz świata (Edmonton i Paryż). Bardzo otwarty i uśmiechnięty sprawiał wrażenie sympatycznego człowieka.

Spotkać można było również gwiazdy sprintu znane z mistrzowskich imprez oraz mitingów na najwyższym poziomie. Michelle Perry - dwukrotna mistrzyni świata w biegu na 100m przez płotki (Helsinki i Osaka) oraz Dwight Thomas - wielokrotny medalista Jamajki na 100m i 200m oraz medalista Mistrzostw Świata i Igrzysk Olimpijskich w sztafecie 4x100m.

Wcześniejsza wizyta na boisku bocznym pozwalała obserwować jak koncentrują się i jak rozgrzewają gwiazdy światowej lekkoatletyki. Jedni w zaciszu rozciągali się, inni natomiast w rytm muzyki z Ipoda byli totalnie zrelaksowani i wyluzowani. Każdy miał swoją metodę. Zaobserwowałem, że ich rozgrzewki były mało intensywne, czasami jedna, dwie mocniejsze przebieżki na pobudzenie.

Głównie wszyscy koncentrowali się na dokładnym rozciągnięciu, to specyfika krótszych dystansów, gdzie przy tak dużych prędkościach nie może być mowy o braku solidnej gimnastyki. Każde więzadło i każdy mięsień musi być rozciągnięty i przygotowany to biegu na wysokich obrotach szczególnie od 100 do 400m.

Zdarzają się sportowcy impulsywni, mocno pobudzeni...tutaj byli w większości spokojni, rytualnie przygotowujący się do startu, zamyśleni, z krążącymi myślami o wyniku jaki dzisiaj uzyskają.

Felix Sanchez to dla mnie największa gwiazda tego mitingu. Znany mi z wielu relacji telewizyjnych. Prócz polskim płotkarzom zawsze jemu kibicowałem. Tym razem zarówno Marek Plawgo jak Felix wypadli słabo ale jak podkreślił Marek na konferencji prasowej było to jego pierwszy start w tym sezonie i dopiero wznowił pełny trening płotkarski. Dlatego trzeba trzymać kciuki za kolejne start bo z pewnością będzie już dużo lepiej.

W tym sezonie bardzo wyróżnia się nowa linia Adidasa. Jaskrawy kolor mocno przykuwa uwagę. Tak jak w poprzednim okresie mocno odznaczał się zielonkawy Nike tak teraz czy to na kortach tenisowych podczas Roland Garros czy na bieżniach lekkoatletycznych spośród sportowców łatwo wyłonić gwiazdę właśnie po żółtym Adidasie.

Zwycięzca na 400 ppł Van Zyl również w teamie Adidasa. Czasy poniżej 49s są już niezłe, mamy przecież dopiero początek sezonu.
400m pł
1. Lj Van-Zyl (RPA) 48.71
2. David Greene (Wielka Brytania) 48.71
3. Danny McFarlane (Jamajka) 48.80
4. Felix Sanchez (Dominikana) 49.27
5. Aleksandr Derewiagin (Rosja) 49.79
6. Laron Bennett (USA) 49.85
7. Marek Plawgo (KS Warszawianka) 50.19

Kim Collins wygrał, niestety nie zachwycił. Wprawdzie przeciwny wiatr ale wygrana mitingu z czasem 10.48 na 100m nie imponuje.

1. Kim Collins (Saint Kitts and Nevis) 10.48
2. Paul Hession (Irlandia) 10.55
3. Roberto Donati (Włochy) 10.63
4. Jacek Roszko (KS Podlasie Białystok) 10.66
5. Ryan Scott (Wielka Brytania) 10.69
6. Michał Bielczyk (AZS AWF Warszawa) 10.93
Poziom baaaaaardzo słaby. Wprawdzie przeciwny wiatr blisko 3m/s ale od stumetrowców zawsze wymaga się przecież prędkości, które budzą emocje wśród kibiców.

Nie ma wątpliwości, że najlepszym i budzącym największe emocje biegiem była rywalizacja na dystansie 800m. Zacięta rywalizacja między "młodymi-gniewnymi" Marcinem Lewandowski i Adamem Kszczotem a doświadczonym Pawłem Czapiewskim zapowiadała się emocjonująco. Każdy z nich ma inną taktykę rozgrywania biegu. "Czapi" w 90% biegów zostaje mocno z tyłu by na ostatnich około 150-180 metrach wszystko nadrobić mocnym finiszem. Czasami starczy dystansu by zakończyć bieg na wysokiej pozycji czy wygrać. Adam przeważnie trzyma się mocno z przodu na 2-3 pozycji i do końca naciska prowadzącego wygrywając lub plasując się w pierwszej trójce. Marcin natomiast biegnie w środku stawki, czając się i kontrolując. Co kilkadziesiąt metrów na drugim okrążeniu przesuwając się o pozycję. Przyspiesza tuż przez 200 metrem by włączyć maksimum mocy na ostatniej prostej. Od dwóch mitingów zauważyłem, że znacznie poprawił ten finisz, który teraz daje mu rekordy życiowe i zwycięstwa. To może być klucz do tegorocznych medali.

Miłe spotkanie już w realu w Marcinem Lewandowskim oraz z jego bratem i trenerem Tomaszem Lewandowskim. www.marcin-lewandowski.pl
800m
1. Marcin Lewandowski (UKL Ósemka Police) 1.46.04
2. Adam Kszczot (RKS Łódź) 1.46.43
3. Jakub Holusa (Czechy) 1.47.30
4. Gilbert Kipchoge (Kenia) 1.47.64
5. Paweł Czapiewski (LKS Lubusz Słubice) 1.47.65
6. Geoffrey Kibet (Kenia) 1.48.00
Prócz 800m zabrakło mi wielu polskich sportowców (byli jeszcze Tomasz Majewski, Anna Jesień i Piotr Małachowski). Przyczyny są różne, inne zawody, obozy czy chociażby kontuzje. Gdyby do pojawili się np. Marcin Jędrusiński, Dariusz Kuć czy Artur Noga mielibyśmy z pewnością jeszcze bardziej widowiskowe wydarzenie zarówno dla kibiców na stadionie jak i przed telewizorami. Bo polski kibic ma zarówno ulubionych sportowców zagranicznych ale musi mieć także i polskich idoli lekkiej atletyki. Bardzo cenne było obserwowanie jakim obecnie idolem i podziwianym sportowcem jest Tomasz Majewski, sympatyczny, chętny do zdjęć i rozdawania autografów a przede wszystkim potwierdzający swoją doskonałą formę. Na stadionie było wiele dzieci podziwiających sportowców i wierzmy, że w którymś z nich zrodzi się marzenie by również zostać MISTRZEM.
Tyle udało się dostrzec biegając z aparatem by uchwycić sylwetki podziwianych sportowców ;)
Zdjęcia: Artur Kujawiński
| < Poprzednia | Następna > |
|---|



















