Artur Kujawiński

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Biegaj z Tigerem

Biegaj z Tigerem ;-)

5 kwietnia na trenach Rusałki odbyło się spotkanie biegowe z Dariuszem "Tiger" Michalczewskim. Drugi raz miałem okazję z nim się spotkać. Tym razem dłużej i w bardziej dostępnych warunkach. Szczerze powiem, że szanuję Tigera zarówno z uwagi na sukcesy sportowe jak i wielką otwartość wobec fanów i kibiców.


Jak bardzo medialny jest Dariusz Michalczewski i jak wielkie emocje wzbudza niech świadczy fakt, że na spotkaniu obecni byli Prezydent Miasta Poznania Ryszard Grobelny oraz Z-ca Prezydenta Maciej Frankiewicz.






Na spotkanie zaproszono wiele gwiazd, mistrzów olimpijskich i świata z różnych dyscyplin. W tym dniu połączyła ich wspólna dyscyplina - bieganie.


Wśród gwiazd była również znakomita maratonka Małgorzata Sobańska. Tego dnia dowiedziałem się miłej rzeczy, otóż chodziliśmy do tej samej szkoły podstawowej - bardzo usportowionej SP 51 na Os. Lecha ;-)


Tiger - Dariusz Michalczewski, myślę, że spotkanie Go w ringu z tak groźną miną niejednemu mogło "zmiękczyć" nogi ;-)

18.04.2008

 

I Półmaraton Poznański

I Półmaraton Poznański - 6 kwietnia 2008

W 1 Półmaratonie Poznańskim rozegranym 6 kwietnia 2008 linię mety osiągnęło 1060 uczestników. Wśród nich byłem również i ja. Plan - pobić rekord życiowy.



Dopiero dwa kilometry za nami, most Rocha i kontrola tempa. Dosyć mocne po około 3:40/km. Ale już za Starym Rynkiem będziemy praktycznie biec w innym składzie.



Zaledwie 5 kilometrów dalej na słynnej Warszawskiej praktycznie każdy walczy już sam. Blisko 2,5 kilometrowy podbieg mimo, że łagodny to swoją długością daje się we znaki.



Kiedy my biliśmy między 16 a 17 kilometrem zwycięzca dobiegał już do mety...



Ku zdziwieniu kibiców i oficjeli zgromadzonych na mecie, zwycięzca pobiegł dalej... ;-)



Dyrektor J. Rajewski pozostał z medalem, ta niecodzienna sytuacja wywołała sympatyczne uśmiechy. Może półmaraton był dla niego za krótkim dystansem? ;-)



Zwycięzcą okazał się Kenijczyk Nathan Soimo z czasem 1:05:58



Piękne medale z herbem mojego rodzinnego miasta Poznania

Droga do mety...

















Na mecie zawsze wierni kibice czyli rodzice i brat.
Ojciec jak zawsze uważnie słucha moich relacji z trasy.
Najważniejsze zawsze jest zdrowie.



Za mną panorama miejsca gdzie trenuję czyli przepiękny tor regatowy Malta.



Z moim kolegą Tomaszem Peisertem towarzyszem na treningach i biegowych trasach. Wreszcie pobiegł równo i taktycznie co zaowocowało nową bardzo dobrą życiówką i wysokim 26 miejscem w klasyfikacji generalnej mężczyzn.
GRATULACJE ;-)

Podziękowania dla autorów zdjęć:
- Grzegorza Kujawińskiego (mojego brata) ;-)
- Doroty Świderskiej (portal maratonczyk.pl)

31.03.2008

 

IV Maniacka Dziesiątka 2008

IV Bieg "Maniacka Dziesiątka"

15 marca 2008 - IV Bieg "MANIACKA DZIESIĄTKA"


Po kilku miesiącach przygotowań wraz z niezawodną grupą przyjaciół z KB MANIAC POZNAŃ zorganizowaliśmy kolejną edycję Maniackiej Dziesiątki. Z całej Polski zjechało się blisko 900 biegaczy i biegaczek. Ta przepięknie położona trasa biegu wokół toru regatowego Malta sprzyja wielu rekordom życiowym. Na szczęście pogoda dopisała zatem zapowiadał się bardzo udany bieg. Za moimi plecami panorama mety, wszystko już dopięte na ostatni guzik i spokojnie oczekujemy na start. Każdego roku dzielę funkcje pomiędzy Dyrektorem Biegu a uczestnikiem. Dzięki temu sprawuję pieczę nad wszystkim a uczestnicząc mam także możliwość sprawdzenia czy wszystko gra na trasie biegu.




Zawodnicy w wielkich już emocjach gromadzą się na starcie.


Po strzale armatnim wszyscy ruszyli z wielkim impetem. Każdy miał na trasie coś do zrobienia - udowodnienia. Jedni pobiegli po zwycięstwo, drudzy po rekordy życiowe a inni by ukończyć pierwszy raz w życiu dystans 10 km. Ale wszyscy wiedzieli, że po dotarciu do mety będą dla siebie zwycięzcami.








Takiego tłumu dawno już nad Maltą nie było.


Była walka ale i zabawa, bo każdy czerpał z tego biegu to co dla niego najcenniejsze ;-)


Faworytki do wygrania konkursu przebierańców - "żabka" i "bocian" czyli Madzia i Beti


Michał Bartoszak - olimpijczyk z Aten obronił tytuł z zeszłego roku.
Jak sam powiedział, zwycięstwo w Maniackiej Dziesiątce traktuje prestiżowo.

Widok, który wzrusza mnie do dzisiaj i pewnie będzie wzruszał
przynajmniej do kolejnej edycji...


1. Michał Bartoszak (KS Triathlon Poznań)    31.37
2. Andrzej Krzyścin (Altom Gniezno) 31.41
3. Tomasz Sobczyk (LUKS Żurawina) 31.46


1. Marzenia Kłuczyńska (Poznań)              35.28
2. Karolina Rakieć (Supermaraton Kalisz) 36.41
3. Magdalena Bartoszewicz (KB Maniac Poznań) 38.33


Spotkanie z wybitnym maratończykiem i trenerem Jerzym Skarżyńskim oraz z jego żoną
to zawsze okazja do ciekawych rozmów o bieganiu i o życiu ;)
Po biegu - podczas dekoracji.
Wszystko poszło z godnie z planem dlatego luz i uśmiech na twarzy ;-)

Słowa podziękowania dla moich serdecznych kolegów i koleżanek z KB MANIAC POZNAŃ oraz dla ich rodzin. To dzięki nim, ich zaangażowaniu i wspaniałej pomocy możliwe było
zorganizowanie tak wielkiej imprezy biegowej. DZIĘKUJĘ !!!

TVP zrelacjonowała nasze wydarzenie sportowe,
blisko 900 osób na starcie zrobiło wrażenie w całej Polsce.


Dlaczego ten bieg odnosi taki sukces?
Ponieważ organizują go prawdziwi pasjonaci biegania ;-)


Janusz Rajewski - Dyrektor największego w Polsce maratonu, Poznań Maraton.


Po wystartowaniu biegu...sam również wziąłem w nim udział ;-)


Podczas biegu, zbliżając się do życiówki kontrolowałem czy na trasie wszystko jest ok.


Z powodu intensywnych przygotowań organizacyjnych nie było łatwo o swój osobisty rekord.


Zabrakło zaledwie 8 sekund ale biorąc pod uwagę ile serca, czasu i wysiłku trzeba było włożyć w zorganizowanie tego biegu (przygotowania trwały od listopada 2007)
na mecie byłem zadowolony.


Medal i motto tegorocznej edycji.

Oto kilka fotek "od kuchni" ;-)

Tego wszystkiego nie da się zrobić samemu. To wspaniałe grono przyjaciół z naszego wspólnego klubu KB MANIAC POZNAŃ przyczyniło się do sukcesu Maniackiej Dziesiątki. Więcej w wywiadzie z poprzednich newsów.



Tak wygląda odbiór medali z dworca PKP.
Bez pomocy kolegów nie dałbym rady ;-) 1000 medali waży naprawdę sporo.



Pierwszy raz w tym roku była prawdziwa scena.



Oraz tablica ze sponsorami.



Panorama miejsca gdzie kończył się bieg.


Serdeczne podziękowania dla autorów zdjęć:
- Dorota Świderska - www.maratonczyk.pl
- Bernadeta Lipińska
- Grzegorz Grabowski
- Dawid Ćmielewski

16.03.2008

 

Imperial College Cross Country - Hyde Park Relays w Londynie

Imperial College Cross Country - Hyde Park Relays w Londynie

Londyn - to sportowo moje ukochane miasto. To tutaj odbywa się prestiżowy London Marathon, w którym miałem przyjemność w 2000 roku uczestniczyć.
Nigdzie w Europie nie widziałem tylu biegających ludzi czy to w parkach czy na ulicach. 10 lutego brałem udział w jubileuszowej edycji 60th Hyde Park Relays. Mimo, że to sztafety uniwersyteckie to poziom jest iście mistrzowski. Miejsce na podium zajmują drużyny, gdzie zawodnicy biegają < 3min/km !!! Wielu z zawodników można potem podziwiać na europejskich arenach sportowych. Dla nas celem było pobiegnięcie na miarę swoich życiówek i zajęcie miejsca pierwszej 20-ce oraz jak najwyższego w kategorii sztafet zagranicznych. Plan został wykonany. Na 94 męskie sztafety uplasowaliśmy się na wysokim 17 miejscu a wśród sztafet zagranicznych bardzo satysfakcjonujące 5 miejsce ! Byłem bardzo zadowolony ze startu drużynowego i mojego indywidualnego. Mimo zmęczonych od zwiedzania nóg i przeciskania się między spacerowiczami pobiegłem po 3:39/km co oznaczało bieg na poziomie rekordu życiowego. W sztafecie sześcioosobowej każdy z zawodników miał do przebiegnięcia dystans 5,164 km.
Tak wyglądała nasza sztafeta:

Poznan University Economics
22 Slawomi Marszalekr 18.08
18 Piotr Dukala 17.21
16 Maciej Latkowski 18.27
16 Artur Kujawinski 18.53
17 Michul Rubaszewski 19.03
17 Radoslaw Rusin 20.02
_____
111.54



Nasza ekipa: dwie sztafety męskie i jedna żeńska. Takie wyjazdy zaszczepiają pasję biegania. 10 lat temu właśnie Londyn był pierwszym moim zagranicznym miastem do którego pojechałem w związku z bieganiem. Dlatego mam do Londynu tak duży sentyment.



Start biegu, na pierwszej zmianie zawsze stają najlepsi. Wtedy są największe emocje i oczekiwanie na jakich miejscach poszczególne drużyny uplasują się po pierwszej pętli.


Kultowe miejsce z pocztówek - Picadily Circus. Charakterystyczny punkt Londynu.



W Londynie ostatni raz byłem 6 lat temu, dlatego mając teraz więcej czasu skupiłem się by zwiedzić go jeszcze raz, na spokojnie, z aparatem. Poznać jego najpiękniejsze oblicza.




Na London Bridge mogę wpatrywać się godzinami. Wreszcie miałem okazję by ze spokojem usiąść na ławeczce, zjeść kanapkę i popijając sokiem cieszyć oczy jednym z moich ulubionych widoków ;-)









W ostatnich latach powstało wiele futurystycznie wyglądających biurowców.



Wspominanie pamiętnego finiszu na The Mall przed Buckingham Palace
Flora London Marathon w 2000 na zawsze pozostanie w pamięci dzięki niezwykłej przygodzie ;-)



Piękne zabytki Londynu...




London Eye - niezwykły punkt widokowy na cały Londyn. Piękne widoki w dzień i w nocy...



Spacer nad Tamizą...


Big Ben - zawsze przyciąga turystów


British Museum - wg mnie najlepsze muzeum w Londynie, jak się okazało jedno z największych na świecie.



Po intensywnym zwiedzaniu trzeba coś zjeść ;-)










Akurat w czasie pobytu rozpoczynał się chiński nowy rok. Parady i świętowanie na ulicach. Przez chwilę można było poczuć się jak w Chinach ;-)

Zdjęcia panoramiczne:



London Bridge - w ten most mogę wpatrywać się godzinami.
Teraz miałem dużo czasu by zrobić zdjęcia, które będą piękną pamiątką z tego miejsca.



Picadily Circus - "rondo" bardzo charakterystyczny punkt w Londynie



Początek China Town - fascynujące dekoracje, orientalny klimat.
Bardzo lubiłem spacerować uliczkami chińskiej dzielnicy.

25.02.2008

 

Konferencja PSB 2007

Konferencja PSB

Konferencja Polskiego Stowarzyszenia Biegów
23-25 listopada 2007 Brzoza k.Bydgoszczy





W Brzozie k.Bydgoszczy w dniach 23-25 listopada blisko stu organizatorów największych i najbardziej liczących się imprez biegowych w Polsce obradowało podczas corocznej Konferencji Polskiego Stowarzyszenia Biegów.


 

Pamiątkowe zdjęcie uczestników konferencji. Wspaniała sportowa atmosfera, wymiana doświadczeń i debaty na temat przyszłorocznych imprez sportowych.

 




Certyfikat "ZŁOTY BIEG 2007" dla MANIACKIEJ DZIESIĄTKI to bardzo duże wyróżnienie, prestiż i podziękowanie za organizację. Ze swojej strony dziękuję kolegom i koleżankom z klubu, ich rodzinom i znajomym za pomoc i wielkie zaangazowanie by wspólnie tworzyć imprezę sportową. Przyznanie tego certyfikatu to nagroda za nasz wspólny wysiłek ;-)


ZŁOTE BIEGI I FILIPIDESY RAZEM ;-)
W przyszłym roku nasze imprezy biegowe będą jeszcze lepsze ;-)




Na konferencji miałem okazję poznać wyjątkowego człowieka - Antoniego Cichończuka
Mistrza Świata Weteranów 2007 w maratonie.


Foto: Tomasz Pokorniecki

Wybory ZŁOTYCH BIEGÓW 2007 odbyły się w dniu 13 października 2007 na specjalnym spotkaniu redakcyjnym w Poznaniu, w przeddzień 8 Maratonu Poznańskiego. Spotkanie miało charakter zamknięty, wyłącznie dla zaproszonych gości. Personalia uczestników pozostają do wyłącznej wiadomości redakcji. Głosowano nad imprezami biegowymi, które odbyły się od dnia poprzedniego głosowania tj. 14 października 2006. Sprawę oceny 8 Poznań Maratonu odłożono na dni 15-18.10 na drodze korespondencji e-mail. Podjęte decyzje nie podlegają uzasadnieniu, i obciążają wyłącznie serwis internetowy "Maratony Polskie".

Znak ZŁOTY BIEG przyznawany jest na okres 2 lat przez kolegium redaktorskie oraz zaproszonych biegaczy z terenu całej Polski. W trakcie przyznawania Certyfikatów ZŁOTY BIEG bierze się pod uwagę następujące elementy: noty uzyskane przez bieg w Rankingu, aktywność medialną imprezy, liczbę uczestników oraz opinie redaktorów, współpracowników i zaproszonych gości biorących udział w specjalnym spotkaniu wyborczym. Nadanie wyróżnień zostaje potwierdzone wręczeniem stosownych Certyfikatów honorującym nagradzaną imprezę sportową.

Znaki ZŁOTY BIEG przyznawane są pod koniec roku i mają znaczenie honorowe - ich posiadanie podnosi prestiż imprezy, stanowi potwierdzenie wysokiej jakości organicyjnej, służy promocji, a w zamyśle - pomaga w zdobywaniu sponsorów oraz środków na organizowanie kolejnych edycji biegu. Posiadanie Certyfikatów ZŁOTY BIEG uprawnia organizatora imprezy do używania znaku graficznego w materiałach reklamowych, medialnych oraz innych związanych z organizacją danej imprezy.


28.11.2007

 


TV - Program "Rozgrzewka"

Partnerzy
mpgray
Polecam
fformy

decathlon
Imprezy sportowe:

barcelona2010
Uzyskane kwalifikacje:

UTMB220

sparta220